Bodźce i problem pryncypała-agenta
Problem pryncypała-agenta pojawia się, gdy jedna strona (pryncypał) zatrudnia drugą (agenta), by działała za nią, ale nie może w pełni obserwować, jak ciężko agent pracuje. Ponieważ wysiłek jest ukryty, agent może mieć powód, by się obijać — sytuacja zwana pokusą nadużycia, albo ukrytym działaniem. Nie da się po prostu płacić za wysiłek, którego nie widać, więc kontrakty wiążą płacę z czymś obserwowalnym, zwykle z wynikami, które ten wysiłek daje. Dlatego wynagrodzenie jest często mieszanką stałej pensji plus udziału w wyniku — premii, prowizji czy udziałów: część stała daje bezpieczeństwo, część zmienna motywuje. Ale jest realne napięcie — kompromis między ryzykiem a bodźcami: obciążenie płacy wynikami wyostrza motywację, ale zrzuca ryzyko na agenta, który wtedy cierpi z powodu pecha poza jego kontrolą. Najlepszy kontrakt równoważy oba. To logika stojąca za tym, jak pensje, premie i udziały projektuje się w całej gospodarce.