Obserwuj, jak rośnie jednorazowa kwota, i zobacz, dlaczego procent składany bije procent prosty.
Zrozum, jak kapitalizacja sprawia, że pieniądze rosną wykładniczo w czasie, oraz jak stopa, częstotliwość i horyzont wpływają na wynik.
Podnieś roczną stopę z 5% do 10%.
Zanim zadziałasz, przewiduj, co się stanie. Czy końcowe saldo po prostu się podwaja, czy rośnie więcej niż dwukrotnie? Potem zrób to — czy Twoja prognoza się sprawdziła?
Saldo w czasie
Procent składany wygina się w górę; procent prosty to linia prosta.
Procent składany to odsetki naliczane nie tylko od twoich pierwotnych pieniędzy, lecz także od odsetek, które już przyniosły. Przy procencie prostym w każdym okresie zarabiasz tyle samo, bo zawsze liczy się go od początkowego kapitału. Przy składaniu odsetki z każdego okresu dodaje się do salda, więc następny okres nalicza odsetki od nieco większej sumy — i to narasta jak kula śnieżna. Na krótkich odcinkach różnica jest mała, ale ponieważ saldo rośnie co okres o procent samego siebie, rośnie wykładniczo, a na długich horyzontach przepaść staje się uderzająca. Wynik napędzają trzy dźwignie: stopa procentowa, długość czasu, na jaki zostawiasz pieniądze, i jak często odsetki są kapitalizowane (rocznie, miesięcznie, dziennie). Czas jest z nich najpotężniejszy — ta sama stopa przez dwa razy dłuższy okres daje znacznie więcej niż podwojenie wzrostu, dlatego tak ważne jest, by zacząć wcześnie. Poręczny skrót, reguła 72, szacuje czas podwojenia, dzieląc 72 przez stopę procentową.
Ustawiasz kapitał, stopę procentową i liczbę lat i obserwujesz, jak saldo odchyla się od tego, co dałby procent prosty — przepaść kapitalizacji poszerza się wraz z horyzontem. Samodzielna zmiana stopy lub lat czyni wzrost wykładniczy intuicyjnym, a nie wzorem: podwojenie czasu więcej niż podwaja wynik.